Kościół św. Krzyża
 Stojący pośród grobów na wprost bramy cmentarnej kościół łudząco przypomina architekturą kościół parafialny pod tytułem św. Bartłomieja. Jeśli zważyć na okoliczności i czas jego budowy podobieństwo to nie będzie dziwić.
Kiedy w 1822r. spłonął modrzewiowy kościół parafialny, jego funkcje przejął drugi z kościołów dębowieckich – usytuowany poza miasteczkiem, już od 1786r. otoczony grobami, kościół św. Krzyża. Po roku i on, także drewniany, dotknięty został pożarem.
Zapewne ten kościół pochodził z ok. 1602r. jakkolwiek ślady wskazują, że nie była to pierwsza świątynia w tym miejscu. Na istnienie „zapasowego” kościoła poza miastem, na wypadek pożaru, wskazuje już wizytacja kościelna z 1505r.. Pierwotna świątynia miała mieć inny tytuł – św. Wojciecha.
W kościele umieszczona była figura ukrzyżowanego Chrystusa. Wiąże się z nią przekaz związany z pożarem, jaki dotknął świątynie w Dzień Zaduszny 1823r. /tak ks. A. Szelągowski / lub w 1833r. / tak ks. P. Jamioł /. Wywołał go ogień z kadzielnicy a skutkiem był pożar nie tylko kościoła, ale i znacznej części domów po zachodniej stronie Przedmieścia Południowego oraz Przedmieścia Północnego. Kiedy zbiegli się ludzie, jako jedyny wpadł do kościoła zamieszkały w Łazach Dębowieckich cygan Roman Bielecki krzycząc: „Panie Jezu, jak ty się spalisz to i ja razem z Tobą” po czym wyniósł XVII wieczny krucyfiks. Od tego czasu rodzinę otaczano szacunkiem.
Nowy kościół wybudowano w roku 1869. W zarysie odpowiada spalonej budowli / kruchta 2,8 m x2,5 m, nawa i prezbiterium 17 m x 8 m, zakrystia 2,6m x 2,6 m /. W tym czasie funkcjonował już odbudowany kościół parafialny i na nim wzorowali się budowniczowie, stąd wspomniane podobieństwo. Budowa trwała 3 lata a kierował nią majster murarski Królikowski z Józefowa. Sporo pracy włożyli w budowę sami mieszczanie – nie tylko zainicjowali ją ale i osobiście kopali fundamenty i zwozili kamień rzeczny na mury oraz zbierali składki. Pod koniec budowy, wobec kłopotów finansowych, proboszcz Jan Kopystyński uzyskał zgodę kurii biskupiej na użycie na ten cel reszty kwoty pozostałej po zakupie obligacji indemnizacyjnych. Pierwotnie dach pokryto gontem. W kościele urządzono 3 ołtarze – w głównym umieszczono wyniesiony z pożaru krucyfiks.
Budowla jest bez wyraźnego stylu, jednonawowa, z niewielkim zwężeniem w prezbiterium. Posiada zakrystię od wschodu. Na wieży w 1889r. zawieszono trzy dzwony, ufundowane przez Szymona Dereniewicza, dębowczanina dwukrotnie emigrującego do Brazylii / jest on pochowany po wschodniej stronie kościoła pod piaskowcowym nagrobkiem krakowskiej roboty, krytym granitową płytą /.
Pod zakrystią pochowany został proboszcz dębowiecki Walenty Madejski oraz wikary, ks. Julian Żuława, którego w 1911r. porwały nurty Wisłoki.
Świątynia, w późniejszym czasie pokryta blachą, mocno ucierpiała w czasie ofensywy styczniowej 1945r. Zniszczeniu uległy ściany, dach a z wyposażenia dwa boczne ołtarze oraz ławki. Odrestaurowany ze zniszczeń został w 1950r a po remoncie wnętrza w 1964r. do głównego ołtarza, obecnie jedynego w kościele, powrócił Chrystus na krzyżu, przechowywany od wojny pod chórem w kościele parafialnym. Dalsze prace remontowe miały miejsce w 1973r. Na wieży proboszcz ks. Jan Wójtowicz umieścił nowy dzwon. Poprzednie zostały w czasie wojny zarekwirowane. Wewnątrz obrazy ofiarowane przez ks. Alfreda Masteja a na stropie malowidło Ukrzyżowanego. Ponadto żyrandol z kościoła parafialnego
Także za rządów ks. J. Wójtowicza na zewnętrznej ścianie prezbiterium umieszczona została tablica poświęcona ofiarom II wojny światowej. Od niedawna na zewnętrznej ścianie zakrystii, obok tablicy poświęconej ks. J. Żuławie widnieją kolejne, poświęcone księżom rodem z Dębowca – Józefowi Zawiszy, zamordowanemu wraz z parafianami w 1918r. w Szczurowicach na Kresach oraz Adamowi Pierzowiczowi, proboszczowi w Boryni koło Turki.
Kościół św. Krzyża dał nazwę ulicy prowadzącej przez Przedmieście Południowe aż do Starej Szkoły. Obecnie pełni funkcje kaplicy cmentarnej. a.d.
/Z wykorzystaniem „Z przeszłości Dębowca” A. Szelągowskieg i, „Historii Dębowca” P. Jemioła /. |